Zacznijmy od tego, że Python jest językiem niezwykle przyjaznym dla osób rozpoczynających swoją przygodę z programowaniem - prosta, czytelna i zwięzła składnia, wymuszone formatowanie kodu, ogromna ilość modułów oraz licencja open source - to same zalety - dodajmy do tego niski próg wejścia dla osób początkujących i już mamy zdaje się język idealny.
No tak... przerobiłem całą pierwszą sekcję książki, którą polecałem w poprzednim wpisie - Python Practice Book - oraz liznąłem początek sekcji drugiej - jak na 1.5h spędzonego z językiem czasu wynik jest niezły, ale trzeba brać pod uwagę, że doświadczenie w programowaniu mam, więc i nauka póki co przychodzi mi sprawnie.
Sekcja pierwsza wspomnianej książki to materiał dotyczący środowiska w jakim działa Python, przypisanie zmiennych, operacje na liczbach/łańcuchach znaków, deklaracja funkcji, wyrażenia warunkowe, podstawy list oraz delikatne wprowadzenie do dostępnych w tym języku modułów.
Przez poświęcony nauce czas nie udało mi się może napisać kodu wartego publikacji (wszak przerabiałem materiał dostępny w książce), ale zmuszony byłem nauczyć się kilku różnic między starszą, a używaną przeze mnie wersją Pythona:
- poczynając od Python 3.x instrukcja print zastąpiona została funkcją, więc wyrażenie print x zwyczajnie nie zadziała (poprawne użycie to print(x))
- zip() zachowuje się zgoła odmiennie - zwracając w nowszej wersji iterator
- range() w Python 3.x zachowuje się jak dawna funkcja xrange() również zwracając iterator, co wpływa na wydajność pisanego programu
Tyle ciekawostek - wyzwanie rozpoczęte, zapraszam jutro.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz